 |
|
 |
|
cherrycola
Wczasowicz/ka

Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: 19 Lis 2007 00:0 Temat postu: |
|
|
a ja jak czytałam ten artykuł po raz pierwszy, to przyznam, że nie wzruszyłam się za bardzo.
owszem, uważam, że to niehumanitarne i w żadnym wypadku nie popieram poczynań tego artysty, czy też "artysty". ale zauważcie, że nikogo z odwiedzających galerię nie szokowało to maltretowane zwierzę. ale internauci i my, jesteśmy oburzeni. bo nie rozpatrujemy kontekstu kulturowego. no nie wiem, może ktoś coś wie o tradycjach i kulturze tamtejszych mieszkańców?
przecież wiemy, że gdzieś w świecie (nie czasem Chiny?) ludzie jedzą psy. i dziwi nas to, owszem. ale to przecież ich kultura i w gruncie rzeczy nikt nie reaguje.
dla nas psy, czy w ogóle zwierzęta potrafią być naszymi, jak to się mówi, najlepszymi przyjaciółmi.
a skoro w Kostaryce nikt nie reaguje, co więcej, jeszcze nazywają to sztuką i sam Guillermo Habacuc Vargas ma reprezentować swoje państwo gdzieś tam, ponieważ jego "dzieło" jest podobno dobre, to może wg tamtejszych jest to okej. u nas, w Europie, by to nie przeszło. spotkałoby się to z ostrym sprzeciwem obrońców do praw zwierząt, czy może nawet i rządem.
jestem zdania, że facet przesadził mocno. i nawet mogę sobie myśleć, że ma nasrane w głowie, że cieszy go cierpienie istoty żyjącej.
kiedyś czytałam wywiad z seryjnym krakowskim mordercą z lat sześćdziesiątych, dla którego, zacytuję, "cierpienie jest pięknem, a zadawanie komuś bólu lub cierpienia jest dziełem sztuki". każdy postrzega sztukę inaczej. jest to kwestia gustu (a o gustach się nie rozmawia), tradycji i kultury, o czym już w tym poście pisałam, czy też czasem skrzywień psychicznych.
sztuka jest sztuką.
Post został pochwalony 0 razy
|
|